Szał zakupów, czyli jak kupować ubrania z głową

Ostatnią niedzielę spędziłam w Poznaniu. Pojechałam tam na szkolenie z wizażu, (jeśli jesteście ciekawi jak było, to napiszę w osobnym poście) oraz na zakupy. Z mężem odwiedziliśmy Ikeę (trzeba było uzupełnić kilka rzeczy w domu 😉 oraz Stary Browar. Chciałabym się z Wami podzielić kilkoma obserwacjami na temat tego jak kupujemy i jak jesteśmy obsługiwani. Zbliża się okres intensywnych zakupów, więc myślę, że jeśli planujecie większe wydatki ubraniowe, to warto wiedzieć na co zwrócić uwagę w sklepach.

wektor-dziewczyna-zakup

To, że kupujemy najczęściej pod wpływem impulsu – wiemy wszyscy, a jednak poddajemy się temu najczęściej decydując się na jakiś zakup. Potem różnie to wygląda – albo faktycznie staje się to naszą ulubioną rzeczą, albo leży w szafie i czeka nie wiadomo na co… Natomiast do zakupów – szczególnie ubraniowych – należy się przygotować i je zaplanować. Unikniemy tym samym zbędnych wydatków. Jak to zrobić? Podpowiem Wam 🙂

Na początku musimy wiedzieć czego potrzebujemy – jeśli szukamy konkretnej rzeczy to najczęściej wiemy co nam chodzi po głowie, ale ważne jest też to, żebyśmy wiedzieli z czym daną rzecz będziemy nosić. Warto więc idąc na zakupy zabrać ze sobą lub założyć na siebie ubranie, do którego poszukujemy bluzki czy spodni. Będzie nam łatwiej ocenić czy jedno do drugiego pasuje. Jeśli nie mamy w planach zakupu czegoś konkretnego, nie przymierzajmy pojedynczej rzeczy weźmy klika i stwórzmy z nich stylizację (łącznie z butami czy biżuterią) i wówczas oceniajmy co wybierzemy, a może zdecydujemy się na cały zestaw.

Musimy pamiętać o tym co mamy w szafie, zatem przed zakupami dobrze jest zrobić przegląd szafy i zastanowić się czego w niej brakuje. Na zakupach pomocna będzie… lista. Tak samo jak idziemy na zakupy do sklepu spożywczego z listą produktów, tak samo możemy stworzyć listę tego co musimy kupić, aby uzupełnić naszą szafę. Z tą różnicą, że ta druga lista nie musi być realizowana od razu cała, a zakupy możemy sobie rozłożyć w czasie w miarę naszych możliwości finansowych. Ważne jest jednak, żeby TRZYMAĆ SIĘ TEJ LISTY.

Wybierając konkretne rzeczy powinniśmy oczywiście być świadomi jaki typ kolorystyczny reprezentujemy, co sprawi, że z góry będziemy mogli wyeliminować niektóre wieszaki w sklepach, na których wiszą ubrania w kolorach zupełnie nam nie pasującym. I niech was nie kusi, żeby tam zaglądać ;P Na pewno nie będziecie dobrze wyglądać w takich ubraniach :p.

To co jeszcze musimy wiedzieć to rodzaj figury i fasony jakie jej najlepiej pasują, a które należy omijać szerokim łukiem (może to jest i pomysł na nowy cykl?). Musimy być obiektywni i pamiętać o proporcjach naszego ciała – zapoznajmy się ze sztuczkami, które pomniejszają zbyt wydatne części ciała oraz z poszerzającymi – tam gdzie musimy dodać objętości.

Na koniec bardzo ważna uwaga – dzielmy słowa sprzedawców przez dwa. Odwiedzając sklepy ubraniowe znanych marek w przymierzalni zaobserwowaliśmy z mężem ciekawe sytuacje, jednej doświadczyłam ja sama.To one nakłoniły mnie do napisania tego postu.pozakupach

Sytuacja 1: Pan o ewidentnej figurze stożka, z rozbudowanymi ramionami, mierzy białą dopasowaną koszulę typu Slim Fit. Koszula jest na niego zdecydowanie za ciasna, co widać z tyłu, gdyż ciągnie się przy ramionach i pachach (generalnie Panowie o takiej figurze powinni unikać koszul tego typu). Pan widać czuje się lekko skrępowany tą koszulą i pyta o radę ekspedientkę czy koszula leży dobrze. Dodam, że jest bardzo dopasowana.  Sprzedawczyni zaś stwierdza, że leży dobrze, że owszem jest dopasowana, ale przecież „po co tyle odstającego materiału po bokach” o.O Pan wziął inny rozmiar koszuli do mierzenia, która leżała już lepiej, ale materiał mu nie odpowiadał. Sprzedawczyni nie bardzo potrafiła mu pomóc i obiektywnie doradzić.

Sytuacja 2: Wzięłam do przymierzalni kilka rzeczy, wśród nich dopasowane dżersejowe spodnie – 2 rodzaje. Mierzę pierwsze – wyglądają bardziej jak legginsy, ale pasują. Mierzę drugie (droższe)  – rozmiar ten sam, ale już trudniej dopiąć w pasie – tzn. sięgają mi góry bioder i ciężko je na tych biodrach dopiąć. Jak podciągnę je wyżej – uwierają w kroku, jak opuszczę – wiszą w kroku… więc nie są już takie komfortowe. Niby leżą ok, ale są niewygodne. Pani sprzedawczyni, słuchając moich uwag, stwierdza, że mogę „zrobić kilka przysiadów, usiąść na pufie” i na pewno już się trochę rozejdą… Uśmiechnęłam się tylko pod nosem…

Rozumiem, że rolą sprzedawcy jest sprzedać, ale przecież ich rolą jest także doradzić. Rzadko spotyka się sprzedawcę, który obiektywnie powie – wie Pani, to nie leży zbyt dobrze/nie pasuje Pani, ale mam coś podobnego w czym będzie Pani dobrze wyglądała. Najczęściej jednak, boją się, że jak klient nie kupi czegoś co sam sobie wybrał, to nie kupi nic. Więc utwierdzają klientów ich wyborach – lepszych i niestety gorszych… Zatem bądźcie czujni i nie dajcie się zwieść impulsowi i słowom sprzedawcy. Weźcie na zakupy osobę, która powie prawdę. Sami też bądźcie obiektywni, co nie znaczy krytyczni.

Mam nadzieję, że spojrzycie teraz na kwestię zakupów ubraniowych może trochę bardziej racjonalnie, a ich planowanie wejdzie wam w nawyk. Wówczas będą dawały wam satysfakcję. I pamiętajcie sprzedawca rzadko równa się DORADCA. Jeśli zaś chcesz uniknąć błędów zakupowych zapraszam na wspólne zakupy ze mną 😉

Advertisements

2 thoughts on “Szał zakupów, czyli jak kupować ubrania z głową

  1. alicja.kraina.czarow pisze:

    Trafiłam na tego bloga niedawno i bardzo spodobał mi się cykl dotyczący analizy kolorystycznej. Typy kolorystyczne opisane są wnikliwie i przejrzyście i wreszcie uporządkowało to moją wiedzę na ten temat:) Bardzo spodobał mi się pomysł na nowy cykl dotyczący typów figury. Niestety ten temat także niesie za sobą wiele wątpliwości, więc dołączam do witryny i z niecierpliwością czekam na taki cykl:) pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s