Glazel Visage – cienie wypiekane Terracotta

W końcu udało mi się zebrać i napisać Wam co nieco o cieniach wypiekanych firmy Glazel VISAGE. Z cieniami tymi zetknęłam się po raz pierwszy kilka lat temu i należą do jednych z moich ulubionych.

Co właściwie znaczy, że są one „wypiekane”? Wypiekanie cieni jest tradycyjną metodą wytwarzania cieni. Od cieni prasowanych różni je technologia produkcji (czyli wypiekanie, a nie prasowanie) oraz skład. I to jest cała tajemnica tych cieni – charakteryzują się one wysokim stopniem twardości i niską zawartością tłuszczu w formule. Co sprawia, że są bardzo wydajne, trwałe i nie gromadzą się w załamaniu powieki.

Dzięki swojej konsystencji mogą być używane na sucho (lekki efekt) lub na mokro (bardziej wyrazisty kolor). Najlepiej jednak aplikować je na bazę pod cienie, albo na kamuflaż. Ta ostatnia metoda najlepiej sprawdza się na wielkie wyjścia. Ja w ten sposób wykonuję makijaże ślubne. Gwarantuje to trwałość makijażu i niezwykłe podbicie koloru danego cienia.

Cienie wypiekane dobrze aplikuje się aplikatorem z gąbką. Jeśli chcemy nałożyć je pędzelkiem, to najlepiej robić to poprzez „wklepywanie”  cienia w powiekę, a rozcierać dopiero krawędzie.

Obsługa tych cieni nie jest może najłatwiejsza, ale myślę, że jeśli ktoś się do nich raz przekona to pozostanie im wierny.

Poniżej prezentuję wam zdjęcia 2 paletek, które posiadam. Jedna z nich jest w kartonowym opakowaniu i tą dostałam od firmy Glazel w ramach organizacji warsztatów Akademia Piękna. Niestety nie ja decydowałam o wyborze kolorów, więc nie znam wszystkich numerków cieni. Podałam tylko te, które udało mi się rozszyfrować. Opakowanie w brew pozorom jest trwałe, oczywiście przy normalnym użytkowaniu. Druga paletka jest z serii De Lux i jest to  plastikowe opakowanie z wygrawerowaną nazwą firmy (na życzenie można wygrawerować także swoje imię i nazwisko). Jest ono z otwieranym wieczkiem, niestety nie ma żadnego zatrzasku, magnesu, który przytrzymywał by to wieczko. Przy upadku cienie są bardziej narażone na ukruszenie.

Generalnie cienie te lubię za:

– trwałość,

– wydajność,

– piękną gamę kolorystyczną,

– do ulubionych kolorów zaliczam nr cieni: 5, 15, 18, 22, 25, 45, 47, 36

Jednakże zdarza się, że niektóre z nich pylą się bardziej.

Cena pojedynczego cienia to 30 zł. Dostępne są także w paletkach. Całą kolorystykę możecie obejrzeć na stronie http://www.glazel.pl

W następnym poście pokaże makijaż w odcieniach zieleni wykonany m.in. tymi cieniami. Zatem do następnego razu, a tymczasem miłego oglądania 🙂

Reklamy

One thought on “Glazel Visage – cienie wypiekane Terracotta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s