Na planie teledysku „Ty i ja” The Cuts

Dziś miała miejsce premiera teledysku zespołu The Cuts pt. „Ty i ja”. Piosenka jest pierwszym singlem promującym nową płytę zespołu. Teledysk kręciliśmy 2 tygodnie temu, dokładnie w poniedziałek, a ja miałam przyjemność zapewniać wizaż na planie teledysku. Było to niemałe przeżycie, gdyż w Pile niecodziennie zdarza się taka możliwość.

Teledysk kręcił Sławek Nakoneczny… aparatem. I to za jego sprawką miałam możliwość uczestniczenia w całym przedsięwzięciu. Czas na spięcie całości, powstania scenariusza, obmyślenie stylizacji był bardzo krótki i ograniczył się do jakichś 3 dni. Pomysł na zwariowany teledysk powstał w głowie Sławka i Przemka, więc od początku można było spodziewać się czegoś „innego”. Reżyserią całości i montażem zajął się Przemek Zdunek. W poniedziałek, w dniu kręcenia klipu i tak było jeszcze bardzo dużo przygotowań, pełno pomysłów i organizowania tego co się może przydać. Moją rolą było przygotowywanie osób występujących w klipie: Justyny i Toma.

Kręcenie teledysku podzielone było na 2 części – zdjęcia dzienne, kręcone na lotnisku, gdzie Justyna i Tom byli kręceni podczas zwykłych czynności, jak czytanie książki, czy picie kawy, malowanie ust  – choć sceneria nie była zwykła – lotnisko, po którym jeździł fotel biurowy :p. I druga część – nocna w zupełnie innym klimacie, bardziej „dziwna” i „kosmiczna”.

Do pierwszej części stylizacja i wizaż nie były skomplikowane. Justyna miała na sobie prostą sukienkę i zwykły dzienny makijaż utrzymany w tonacji beżowej. U Toma chodziło tylko o  zmatowienie cery.

Mimo, iż miały to być zdjęcia dzienne, po wszystkich przygotowaniach (i pizzy, gdyż trzeba było naładować baterie przed dalszą pracą) zrobiło się dość późno i w zasadzie były one kręcone o zmierzchu.  Szybko na lotnisko, małe ustawianie, próbowanie i zaczęli. W tym momencie moja rola ograniczała się do obserwowania i ewentualnych poprawek make-upu.

Po lotnisku przyszedł czas na inne miejsca, gdzie kręciliśmy m.in. sceny z refrenu i około 23:00 wróciliśmy do studia. przyszykować drugą stylizację, która była już bardziej wymyślna. Tom i Justyna mieli pobledzone twarze z dużą ilością połysku i rozświetlenia. Justynę ubraliśmy na biało owijając ją metrami ledów, tiulów, organzy i bandaży.  Tom również został owinięty światełkami. Szybkie pakowanie i znów ruszyliśmy na lotnisko. Tam jeszcze przygotowania i podłączanie ledów do akumulatora, który wcześniej został wymontowany z samochodu Przemka. Było tuż przed pierwszą w nocy jak Sławek zaczął kręcić. Więc bohaterowie klipu stali na lotnisku „podłączeni” do akumulatora. Mimo doskwierającego zimna i zmęczenia, dzielnie grali. Jeszcze kilka scen na ulicach Piły i koniec… Na drugi dzień dokręconych zostało kilka scen z Przemkiem…

Uczestniczenie w kręceniu klipu będę na pewno wspominać bardzo pozytywnie. Takie przedsięwzięcia pokazują jak wiele można zrobić, kiedy ludzi łączy pasja do tego co robią…

Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z backstage’u oraz efekt końcowy naszej pracy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s